05.10.2010 08:52
4
Hipokryzja
Byłoby znacznie korzystniej, gdyby rząd z równą energią, co z dopalaczami, rozpoczął wojnę z podatkami i innymi obciążeniami fiskalnymi, tym bardziej, że likwidując te ostatnie rozwiązałby równocześnie problem dopalaczy.
Armaty na mrówki
Wprawdzie nie wiadomo, jaki będzie ostateczny skutek wojny z dopalaczami, bo przecież jest jeszcze konstytucja, sąd, czarny rynek, ale już dziś można powiedzieć, że rząd – podobnie jak w przypadku hazardu - wytoczył armaty przeciwko mrówkom. No, bo zastanówmy się czy likwidacja rynku dopalaczy to rzeczywiście najważniejszy problem III czy nawet IV Rzeczpospolitej. Z przedawkowania dopalaczy zginęło kilka osób, kilkadziesiąt innych bolał brzuch, nie uzasadnia to wcale ogromnych kosztów i wysiłków, jakie w tej wojnie skierowano na front. Co najmniej tyle samo młodych ludzi ginie spadając z drzew i słupów wysokiego napięcia, zatruwając się grzybami, rozbijając na wertepach w quadach, nie mówiąc już o utonięciach, wypadkach motocyklowych, czy z powodu przedawkowania alkoholu. Czy w związku z tym mamy zakazać wspinania się na drzewa, zbierania grzybów czy pływania w stawach? A może mamy zbyt wielu policjantów, którym brakuje zajęcia i dlatego należy je wymyślić? Spektakularne zgony spowodowane przedawkowaniem tajemniczych substancji, znanej jako dopalacze, to dobry sposób na zwrócenie uwagi na problem, ale nie powód do robienia cyrku na cały świat, który na takie dopalacze pozwala. Absolutnego bezpieczeństwa nie da się stworzyć, bo takiego bezpieczeństwa nie ma. Można się skutecznie zatruć czy zakrztusić niewinnym Red Bullem czy nawet Coca Colą.
Co prawda minister Graś zauważył, że będziemy światowym pionierem w walce z dopalaczami, ale wolałbym, aby szukał okazji do pionierstwa w informatyce, inżynierii genetycznej czy choćby w sporcie, a nie w idiotycznej wojnie, która nie jest przecież najważniejszym problemem, z jakim boryka się polska młodzież. Zakazami formalnymi młodych ludzi nie wychowamy, czy nawet nie zniechęcimy do zła. Przykład wojny z narkotykami w Stanach Zjednoczonych pokazuje jak takie działania są beznadziejne, kryminogenne, a poza tym nieskuteczne i kosztowne. Tam gdzie istnieje popyt, znajdzie się i podaż.
Sedno
Jeśli premierowi Tuskowi i rządzącym politykom zależy na młodzieży, niech zwrócą uwagę na prawdziwy problem, jakim jest chociażby brak należytej opieki ze strony matek zmuszonych, wysokimi podatkami nakładanymi na dochody ojca, do pracy zawodowej. Zamiast zająć się wychowaniem dzieci, mieć dla nich czas, chociażby po to, by wyjaśnić co w życiu ma sens, co się naprawdę liczy, że egzystencjalną ciekawość świata można skierować na znacznie bardziej pożyteczne i wartościowe działania niż płytkie przyjemności, matka musi iść do pracy, aby zarobić dokładnie tyle, ile ten troskliwy rząd zabiera jej mężowi w postaci podatku, który potem przeznacza na równie bezsensowne i idiotyczne działania, co wojna z dopalaczami, a zwłaszcza na żłobki i przedszkola, w których urzędnicy – za pieniądze zabrane okaleczonym przez siebie rodzinom - zastępować będą matki i ojców, wychowując nasze dzieci w duchu tolerancji dla przeróźnych różnorodności i równie dziwacznych preferencji. Żaden rząd, prokurator czy nawet szkoła nie wychowa naszych dzieci lepiej niż uczynią to ich rodzice, którzy nie tylko lepiej o nie dbają, więcej o nich wiedzą, ale przede wszystkim oni te dzieci – w przeciwieństwie do premierów, urzędników, dziennikarzy, czy nauczycieli – kochają. Trzeba tylko dać im szansę.
Jeśli rządzący nie są hipokrytami, którzy chcą jedynie pokazać narodowi swe „czułe serca”, i naprawdę pragną zniechęcić młodzież do zażywania dopalaczy, niech ograniczą podatki i przywrócą polskim matkom i ojcom ich prawdziwe role. Tylko w ten sposób poprawi się kondycja rodziny, a tym samym zainteresowanie młodzieży dopalaczami spadnie do minimum. Równocześnie policjanci, prokuratorzy, sądy zajmą się ściganiem prawdziwych przestępców, a nie zamykaniem prowincjonalnych sklepików na pokaz. Problem w tym, że nie wiadomo, czy w takiej sytuacji znajdzie się jakieś dobrze płatne zajęcie dla polityków.
Jan M Fijor
skomentuj
Komentarze do notki4 |Zgłoś nadużycie
-
Witam..
jest wsrod naszych rządzących taka pokusa ,zeby sie prezentowac jako ojcowie narodu...Metodyczna praca na rzecz obywatela jest znacznie bardziej wymagająca niz nasłanie policjantow i grzanie sie w swietle fleszy jako zbawca narodu.Dla scisłosci; celuje w tym zarowno Tusk jak i jego głowny konkurent J.K. Poza tym ,zeby zbawiac narod najpierw trzeba wyhodować patologie...i tu w sukurs rządzącym przychodzi sejm. ze swoimi ustawami...
-
Jan M Fijor
Zajęcie dla polityków w walce o wpływy dwóch konkurujących partii na sprawy publiczne saczęsto robione na pokaz. Organizacja MONAR zajęła w tej sprawie wstrzemiężliwe stanowisko.
Ciekawe jaka bedzie kolejna akcja PR poliutycznego.
Kejow
-
@kejow
Hipokryzja nie jest najgorsza. Znacznie szkodliwsza jest tolerancja, jaką nasz naród obdarza tę grupę nierobów. Na szczęście naród mamy nerwowy i wcześniej czy późcniej zareaguje. jakaś "Solidarność", albo "Solidność" w końcu powstanie. Pytanie: czy wystarczy rozumu ma zmianę ustroju?
Pozdrawiam
-
Graś prawdomówny jak Securitate, od którego wyzywał
ścigających korupcję.
Piszę w lubczasopismach
-
10.08.2010 11:52
Ostatnie notki
-
Hipokryzja
Byłoby znacznie korzystniej, gdyby rząd z równą energią, co z...
05.10.2010 08:52 4 -
Podatki - gra u sumie ujemnej
Podatki są z gruntu szkodliwe. Od podatków nie przybywania ani...
10.08.2010 08:11 3 -
Znikająca (duża) kasa
Wykonane przeze mnie przelewy pieniędzy z konta bankowego, dokonany on-line 3 czerwca 2010...
22.07.2010 08:30 12
Moje ostatnie komentarze
-
Hipokryzja nie jest najgorsza. Znacznie szkodliwsza jest tolerancja, jaką nasz naród obdarza...
05.10.2010 11:37
-
Prawo własności to rzecz święta. Jeśli sąsiadom nie pasuje budynek, niech zaskarżą...
05.10.2010 08:56
-
Uważają społeczeństwo za idiotów (i może słusznie, o czym świadczy propaństwowa histeria...
10.08.2010 14:44
-
No, to prosze zaskarzyc ustawowy okres oczekiwania na zwrot pieniedzy z VAT, ktory wynosi 90 czy...
22.07.2010 20:45
-
A no jasne! Przepraszam wszystkich. Mówimy więc o 23 miliardach? Tak, czy owka, chodzi o...
22.07.2010 14:54
Aktywne dyskusje
-
Podatki - gra u sumie ujemnej
komentarze: 3ostatnio: WOLNY-KATOLIK
-
Hipokryzja
komentarze: 4ostatnio: KAZEK39
-
Znikająca (duża) kasa
komentarze: 12ostatnio: JAN M FIJOR
-
Gość w dom
komentarze: 1ostatnio: PITHY COMMENTATOR-USA
-
Premier kontra premier
komentarze: 4ostatnio: JAN M FIJOR
Archiwum postów
| « | Styczeń 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Jan M Fijor 79 278

